Taniec, śpiew i siatkówka. Trzy najważniejsze rzeczy w moim życiu. To właśnie z związku z realizacją moich marzeń, wyjechałam do Rzeszowa. Pierwsze dni nie były łatwe, nowe miejsce, nowe otoczenie i tylko jedna osoba którą dobrze znałam, a mianowicie Mikołaj, mój taneczny partner, w którym skrycie się podkochiwałam, nie mogłam wyznać mu co czuję, bo nasz trener od zawsze mówił, że związki między partnerami tanecznymi są nie na miejscu. Misiek (bo tak mówiłam na Mikołaja), zawsze z tego żartował mówiąc, że ma złe doświadczenia w tym temacie.
Po kilku tygodniach spędzonych w stolicy Podkarpacia, wszystko jakoś zaczęło się układać. Miejscem mojej "pracy" była hala sportowa. Mogłam z bliska przyjrzeć się jak wygląda życie siatkarza, oraz ich poznać. Cieszyłam się, że w jakimś tam stopniu, będę częścią klubu, w końcu będę prowadziła różne atrakcje w czasie meczu. Chłopaków bardzo polubiłam, a z resztą ich nie dało się nie lubić, uśmiechnięci, przystojni, wysportowani, z ogromnym poczuciem humoru, czyż nie taki powinnien być mężczyzna?.
Po pewnym czasie w klubie stałam się nie tylko "dziewczyną od rozrywki ", ale także nauczycielką języka Polskiego zagranicznych zawodników. Śmiechu przy tym miałam co niemara, tym bardziej, że nieraz ich wkręcałam, ale o tym może trochę później. (W rozdziałach)
Piszę, Piszę, a z tego wszystkiego zapomniałam się przedstawić, a więc...
Imię:Laura
Nazwisko:Piotrkowska
Wiek:19lat rocznikowo 20, czyli 20
Hobby:wspomniane u góry
Wygląd:Blond włosy, zielone oczy, sportowy styl, tyle mogę o sobie powiedzieć, o jakieś szczegóły trzeba by pytać mężczyzny, ale ogólne kompleksów na punkcie swojego wyglądu nie mam, no może tylko przeszkadza mi mój aparat na zęby
Cechy charakteru:Jak za blondi przystało jestem trochę głupia i szalona, myślę że mam duże poczucie humoru, rzadko się obrażam. Wszystkim wydaje się, że jestem twrada, rzadko płacze, a może nawet wogóle, ale w głębi duchy jestm bardzo wrażliwa, a czasami po prostu udaję obojętność, chociaż strasznie boli.
Nie wiem, może o czymś zapomniałam, ale widocznie nie było to aż tak bardzo ważne.
-------
Wiatm was !!! Mam w głowie pewien nowy pomysł. Jeszcze nie wiem co z tego wyjdzie, mam nadzieję, że coś fajnego.
Myślę, że jedynki możecie spodziewać się w okolicach weekendu.
Pozdrawiam!!!
Super prolog :D
OdpowiedzUsuńZostaje i czekam na 1 :*
Zostaje :-) Zaciekawiłaś mnie XD
OdpowiedzUsuńBuziak :*
Luiza zabiję cię!!! Znowu się uzależnie od twojego następnego bloga ;-; a tak bardziej na poważnie to świetny jest, czekam na więcej *.* <3
OdpowiedzUsuńLuiza zabiję cię!!! Znowu się uzależnie od twojego następnego bloga ;-; a tak bardziej na poważnie to świetny jest, czekam na więcej *.* <3
OdpowiedzUsuń